Exit light
Enter night
Take my hand
We're off to never-never land.
http://www.youtube.com/watch?v=uY3LAFJbKyY&list=AL94UKMTqg-9DaLAuh5MVwdYlVh18RgeGj
~Howdy
Od razu się pytam.
Czy prowadzenie tego bloga ma sens?
Czy ktoś tu jeszcze wchodzi?
Czy ktoś czeka na notki?
Bo przepraszam, ale zapuściłam go straszliwie... Ponad dwa tygodnie nie pisałam. Przepraszam, ale LPS już mnie nie kręcą. Tak, nie napisałam "już mnie aż tak nie kręcą", bo przestałam się tym jarać. Niestety, nie potrafię się bawić, wymyślać historii, imion itd. Nie patrzę już po Allegro z nadzieją, że uda mi się coś wyskrobać na kolejne LPS [zbieram na tabka <3], bo prawdę mówiąc, odkąd rzuciłam nałóg kupowania LPS zaoszczędziłam wiele kasy. [no okeeej, większość tej kasy powydawałam na pizzę, cukierki, czekoladę itd., ale to przez moją paczkę <D]
Ale, jeżeli mi pomożecie...
Nadal potrafię oceniać.
Nadal mogę robić foto sesje.
Nadal mogę je rysować.
Nadal potrafię cośtam naskrobać o tym czy innym kształcie.
Pomysłów nie brakuje, naprawdę.
Zanim powiecie "Hola, July! Już się wypaliłaś, zrób miejsce młodszym, masz 14 lat! Won od LPS!" to napiszę tu, że uwielbiam pisać te notki. Jeżeli mi pomożecie, komentując i zachęcając do pisania [takie kom. jak "Kiedy następna notka..?" naprawdę podbudowują], to na powrót wkroczę w świat LPS. Może nie będę już wymyślać rozmaitych historii, może będę do tego podchodziła z większym dystansem, może nie będzie we mnie tej dziecinności...
Ale nie chcę zamknąć tego bloga, tego rozdziału w mojej powieści. Nie potrafię, to zbyt wiele dla mnie znaczy... Może teraz już mniej niż w przeszłości, kiedy to byłam zamkniętą w sobie [okej, nadal jestem -_-], głupią kujonką bez przyjaciółek. :]
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że będę... ekhm... robić takie rzeczy jakie robiłam choćby dziś czy w sylwestra... Zbyłabym go zwykłym "to nie dla mnie".
Nie siedzę już z nosem w książkach fantasy, nie rozwijam aż tak swoich wymysłów na temat wyśnionych bohaterów. ŻYJĘ.
Pomóżcie mi, proszę. Wrócę tu, do tego pisania. Nie codziennie, co kilka dni. Ale jakość będzie lepsza. Teraz mam ferie, więcej czasu... [taaa, okej, mam zaplanowany cały tydzień ale damy radę ;D]
Nie pozwolę umrzeć blogowi, choćby miał komentować tylko jeden czytelnik. :D Ale proszę, odpowiedzcie chociaż tutaj. Mam jeszcze jakiś czytelników..? ^^''
~NarQ
Masz! Jest wiele osób, które z niecierpliwością czekają na notki. :] Ja też odeszłam z bloga, ale proszę - Ty nie odchodź!
OdpowiedzUsuńMasz przecież czytelników mnóstwo! Ja też mam na blogu chwilowe załamanie komów ;)
OdpowiedzUsuńJa...ja...Nie zamykaj bloga!Ja jeszcze go nie mam(w sensie bloga)i poza pamiętnikiem Savvy i Akademii Lps to twojego bloga czytam...Ja także zamknięta w sobie jestem...I owszem masz czytelników.Chociarzby mnie,Rainbow,Promienistej,Anonima itp.(jak kogoś pominęłam to sorry ale komentarzy nie zawsze czytam)Masz wielbicieli.Nie musisz jakiś historii wymyślać.Twój blog nadal żyje!Masz 115 notek!Nie żal ci ich?Pozwól blogowi nadal żyć.Nie usuwaj go!Możesz pisać chodziby z nudów:)Masz bloga i wielbicieli,którzy podąrzają za tobą!I tego się trzymaj:)
OdpowiedzUsuńKochana Joly July!
OdpowiedzUsuńProsze Cię nie odchodź!Jeśli nie masz pomysłów na notki, to ja oferuje pomoc!Wystarczy że napiszesz że nie masz pomysłu to będziesz go miała ode mnie!Proszę nie odchodź!Ja Twojego bloga zawsze będę odwiedzać i komentować!
Proszę, nie odchodź! Ostatnio dużo osób odchodzi z blogów, z YouTube... Nie chcę, żebyś ty także odeszła :(. Odpowiem na twoje pytania:
OdpowiedzUsuńCzy prowadzenie tego bloga ma sens?
Oczywiście, że ma!
Czy ktoś tu jeszcze wchodzi?
Tak np. ja :D.
Czy ktoś czeka na notki?
Ja czekam :). Twój blog jest jednym z najlepszych!
Chcę jeszcze dodać, że nie czasem nie pytam o nowe notki, bo niektórych to denerwuje, ale jeśli chcesz, to będę pytać ;).
July... Ty wiesz, że ja Cię uwielbiam. Ten komentarz może nie ma dla Ciebie sensu ale... uwierz, jesteś moją inspiracją. Ja "uczę" się od Ciebie. Dzięki tobie nauczyłam się pisać wspaniałe notki. Przeczytałam WSZYSTKIE Posty na twoim blogu, i większość z Centrum LPS na Onecie (póki błędy do końca go nie zeżarły) Czy pisanie bloga ma sens? Uwierz, jeżeli masz kogoś, kto na Ciebie czeka... jeżeli masz "fanów"... To ma sens. Wszyscy kochają tego bloga. Ja praktycznie CODZIENNIE wchodziłam tutaj, aby sprawdzić, czy jest nowa notka. Ja po prostu kocham ten blog. Jeżeli odejdziesz, ja to zrozumiem. Jeżeli sprzedasz LPS, zrozumiem. Nie zrozumiem jednak, jak bloga usuniesz. Możesz na nim nawet nie pisać, ja i tak będę czekać. Wiedz, że ja od zawsze czekam. Nie komentuję wszystkich notek, ale wszystkie czytam. Jestem na twoim blogu od 70 notki. Kiedy ona się pojawiła, ja przerabiałam wszystkie po kolei. Szkoda mi będzie po prostu, kiedy usuniesz te kochane Centrum Littlest Pet Shop, ale mimo wszystko twoją decyzję uszanuję. Jesteś już... duża, rozumiem :) Wiem, że wszystko przemija. LPS też. Mi też na pewno się kiedyś znudzą. Jak powiedziała Anonimowa - właśnie z tych nudów możesz pisać! Kiedy czytałam twoją 115, obecną notkę, łzy napływały mi do oczu. Chciałam płakać, ale musiałam wziąć się w garść. Masz fanów. O niektórych nie wiesz, bo nie komentują, ale masz fanów. Chociażby jedną z moich koleżanek, może i nie komentuje ale śledzi twego bloga. Mimo wszystko decyzja jest twoja :) Mam nadzieję, że nie uznasz tego komentarza za śmiecia. Wszystko jest szczerze. Twoja Rainbow LPS, do nie dawna Kate LPS :)
OdpowiedzUsuńEeeee skomentowałam jako trzecia Rainbow...Tak jak każdy mówi:NIE USUWAJ BLOGA!On jeszcze żyje jak mówiłam.Każdy ma prawo znudzić Lps'ami.Ale ty jesteś wspaniała taka jaka jesteś i to ujawniasz na swoim blogu...I żeby było wiadomo to jestem Sonia(ta z forum o LPS).Twój blog to pamiętnik...Zanim jednak "żucisz go na podłogę"to zastanów się...(zpomniałam tam powiedzieć,że jestem ta Sonia z tego forum).
OdpowiedzUsuńJa codziennie wchodzę na twojego bloga! Czasem nawet wchodzę na kompa tylko aby sprawdzić czy są nowe notki! Ja miałam identyczną sytuację, w podstawówce byłam kujonką i nie miałam przyjaciół, a teraz, w gimnazjum, cała klasa to moi przyjaciele. Mi się LPS-y też trochę znudziły, bo to one zastępowały kumpli, a teraz już nie muszą... Pisz tego bloga!
OdpowiedzUsuń~mARTyna
Ty chyba se jaja robisz! Masz czytelników w całej Polsce! Nie słyszałam jeszcze o kolekcjonerze, kto nie słyszał o twoim blogu, July! To dzięki tobie zaczęłam pisać swojego bloga, wierzą, że kiedyś będę taka jak ty. Jesteś dla mnie wielką inspiracją! Więc nawet nie myśl, żeby zamykać tego bloga! Pisz dalej post, nawet jeśli nie o LPS, to np. o swoim życiu i... Nie pozwól temu blogowi umrzeć.
OdpowiedzUsuń~Ania
Ja wchodzę codziennie (wręcz kilka radzy dziennie :D) i ciągle czekam na nowe notki! Mam Twój blog trzy razy w ulubionych.
OdpowiedzUsuńSzukałam kiedyś z nudów jakiegoś bloga ale rzaden nie był taki MEGA-SUPER-EKSTRA ZAJEFAJNY! Rób sesje, ocenki i co jeszcze chcesz, bo wszystkie Twoje tematy są BARDZO fajne. :D
Viecznie Vierna, Vilczósia. :D
July, ja uwielbiam ten blog. Od Sylwka chciałam ci napisać komentarz "kiedy NN?", ale myślałam że będziesz zbyt zajęta szkołom, swoimi sprawami. Ja cię serio lubię, i nigdy nie przestanę. Mam tą samą sytuację - właściwie przestaję już lubić LPS, nie bawię się nimi. Mam nadzieję, że będziesz dodawała notki, sesje, oceny itp., itd... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Były ~♥KrólikoManiak♥~
Droga July...
OdpowiedzUsuńMam ten sam problem...Tylko ,że jedna rzecz trzyma moją (w zasadzie już byłą) "pasję" przy życiu... osoby takie jek ty... BullcioManiak i TheLondonLPS ,ale one już z tym dawno skończyły...Gdyby nie twój blog dawno bym skończyła z LPS (a nie sądziłam nigdy ,że jestem na nie za stara (mam 11 lat)). To prawda ,dawno nie wchodziłam na twojego bloga (ale to nie dlatego ,że nie lubie tu wchodzić. Wręcz uwielbiam!!!! Po prostu zapomniałam i na 4 miesiące "rzuciłam" LPS.) ,ale zdecydowanie będę czekać uparcie na nowe notki... nawet gdyby brakowało w nich twoich super historii. Napewno wiele osób (choć w części) myśli tak jak ja :)
Pozdrawiam
eLeN
Ach..to się czasami zdarza. LPS straciły ten urok, co nie? No bo są wróżki. Ja też już przestałam, skończyłam z blogiem. Ale ty nie kończ :) Lubię twojego bloga
OdpowiedzUsuńPosłuchaj. Ja czytam Twojego bloga od baaardzo dawna, chociaż nie komentuję Nigdy. Ok, prawie nigdy. Przez tego bloga porzuciłam blog BullcioManiaka. Tak mnie wkręcił. Więc jeśli bloga usuniesz to, to, to... Znajdę Cię i uduszę gołymi rękoma. Przysięgam.
OdpowiedzUsuńoluniamopsik
Masz :)
OdpowiedzUsuń